Obserwatorzy

sobota, 13 września 2014

Pin up po Olimpijsku :D

Hej kochani dziś kilka fotek :D
Ostatnio polubiłam się ze stylem pin up :D oczywiscie po mojemu jak zawsze
To moja interpretacja, moje odczucia i to jak ja to widzę dajcie znać jak Wam się podoba :*



Myślę, że to bardziej mroczna wersja :D trochę różni się od takiego typowego stylu pin upowego.
Mi styl pin up kojarzy się z buntem .
Ja jako nastolatka nie byłam typem buntowniczki raczej kolorowa, szalona, roześmiana, pełno wokół mnie było znajomych, ubierłam się bardzo barwnie...no ale za to teraz kocham biel i czerń :D
No i przeżywam stylizacyjny bunt :D

Wiecie co myślę, ze taki make up wychodzi pięknie na zdjęciach typu sepia ja mam akurat latte :D taka mała opcja w telefonie :D

Sami zobaczcie



Byłam dizś u babci Tereni, a ona na mnie :D "Wyglądasz jak Wilma" :D hahahah a ja jak kto?????
Nooo Wilma z Flinstonów :D
hahhahaha :D


heheh jakieś podobieństwo????

Dobra kochani to tyle, oczywiście filmik nagrałam w sumie to get ready with me :D muszę przerobić

3majcie się
Buźki
Paula :*

sobota, 6 września 2014

"Szalony" rowerzysta

Hej....w sumie to nie mam planu wpisu...mam tyle myśli tyle chce napisać, ale jak się skupię to już nie wiem co...

Po pierwsze może tak UWAŻAJCIE NA ROWERZYSTÓW. W Polsce powstały tak zwane "ścieżki rowerowe" super sprawa, ale jest jedno małe ale...są źle oznakowane...Oczywiście nie wszędzie...Niestety tam gdzie ja wczoraj trafiłam tak było...Opole

Jechałyśmy z mamą do black red white, który jest koło McDonalda w sumie na przeciwko. Skręciłyśmy z głównej drogi w stronę "podwórka" na którym był salon. Przed bramą przebiegała ścieżka rowerowa. To działo się tak szybko, zę sama nie wierzę, zaraz po skręceniu po nie wiem ok 2 metrach z boku wyskoczył rowerzysta, który momentalnie znalazł się na naszym aucie, a dokładnie na szybie pasażera z tyłu...Huk temu towarzyszący był przerażający, pękająca szyba, pełno szkła....szok
Ja miałam wrażenie, że zderzyłyśmy się z cieżarówką. Ten rowerzysta był jak huragan, pędził jak na autstradzie, szaleniec.
Moment, który był bezpośrednio po "zderzeniu" mam ciągle w głowie, nie będę cytowała co wtedy powiedziałam...ale w myśli miałam, ze ten rowerzysta leży we krwi i nieżyje. Widziałam go katem oka jak wybija szybę :(
Wyskoczyłam z auta jak szlona prosto do niego, całe szczęście wstawał moje pytanie "Żyje pan?" do wstającego gościa- bezcenne.
Oczywiście jechałyśmy mamy autem i ona kierowała.
Dobra...bo napiszę zaraz epopeję narodową...przyjechałą policja NA SYGNALE, ocenieła cała syt. zdjecia, zeznania itd. Okazało się, ze był świadek zdarzenia, który potwierdził naszą wersję, że rowerzysta jechał jak wariat i przywalił w nas. Zreztą policjant pouczył go, ze jest na ścieżc rowerowej, ale przejście na którym się znajdował nie jest oznakowane, czyli to on powinien się zatrzymać przed przejazdem nie auto. Ale wiecie co jeśli nawet to miejsce było by oznakowane to czy rowerzyści powinni jeździć tak szybko????Każdy kierowca auta, roweru czy hulajnogi powinien zachować ostrożność.

Skończyło się mandatem oczywiście pana rowerzysty...który skręcił bark i się poobijał, no takie uderzenie :(
Oczywiscie ja jak szaleniec chodziłam za nim i wkółko się pytałam czy cuje się dobrze, czy sie nie uderzył w głowe, czy mu nie słabo...bo wiecie emocje mogły go trzymać,  potem by się okazało, ze coś mu się stało :( uh....straszne.

Jestem przerażona, bo to mogło się skończyć tragicznie...jakby uderzył się w głowę zamiast w bark??albo uderzył by niefortunnie i się zabił???Hm...a wiecie co Wam powiem najlepszego????
Tego dnie miał z nami jechać Aluś...ale okazało się, ze Marcin zrezygnował w ostatnij chwili z ryb i z nim został....
 siedział by właśnie tam gdzie uderzył ten rowerzysta :(
ah...nawet nie myślę, to mogło się skończyć bardzo źle

Dziękuję Bogu, ze wszyscy jesteśmy cali...
Pan rowerzyst naprawi szybę, wszytsko ustalone i tyle...

Także moi kochani czy jeździcie autem czy rowerem uważajcie...to sa sekundy
Ja myślę, ze niektórzy kierowcy aut i rowerów są tak bezmyślini, że szkoda słów. Stałyśmy w tamtym miejscu ok 2 godzin, tyle to wszytsko trwało. Przejeżdżało tam tylu rowerzystów i mimo widoku naszego auta,Policji jechali bardzo szybko ah...

Totalny szok...to było przeżycie...a co dopiero wypadek dwóch aut :(
Dobra kochani kończę
Życzę Wam samych szczęśliwych podróży, uważajcie na siebie ale i na innych też,

Pozdrawiam
Paula :*

sobota, 30 sierpnia 2014

Dziewczyny lubią...czerń :D

Dziś postawiłam na czerń...nie wiem co mi się stało, ale na dzień dzisiejszy czerń to mój ulubiony kolor odzieży. Jest taki standardowy, wszystko do niego pasuje, do tego klasyczny i seksowny :D

W sumie w tej stylizacji nie ma jakiś cudów, wygoda na pierwszym miejscu, prostota, ale myślę, ze coś jest w tym z pazura :D

Dobra dobra już pokazuję





Zestawiłam czarną bluzkę z dużymi wycięciami z boku i leginsy, bluzka była na tyle długa, że śmiało można było w tym wyjść.

Makijaż tez delikatny, akcent na ustach- fuksja mój ulubiony kolor tu avon ultra colour bold fearless fuchsia



I jak??

Pogoda nie dpisuje ostatnio jak w Irlandi słońce i deszcz :/ brrrr...jesień idzie...nie ma mocnych. Na wierzch wybrałam narzutkę z choies, beżowa, zwiewna, na tą porę idealna. Powiem Wam szczerze, że na wieszaku nie robi wrażenia, wygląda jak fartuch, ale na człiwieku...to juz inna gadka :D





No i to tyle.
Podsumowując:

Bluzka choies http://www.choies.com/product/black-i-don-t-trust-me-either-print-loose-vest?cid=5315margaret
Leginsy PEPCO
Buty CCC
Narzutka choies http://www.choies.com/product/beige-coat-with-half-sleeves?cid=5315margaret
Biżuteria zegarek geneva, bransoletka Ania Kruk

Miałam dziś na yt wgrać moją organizcję kosmetyków, no ale nagrałam wstęp, ale nie mam zakończenia eh...ja nie wiem od czego ja mam głowę :/

Muszę jutro nagrać :D i jutro będzie

Trzymajcie się buziaki :*

Paula:*